Prowizja za sprzedaż nieruchomości – czy zawsze warto ją płacić?

0
34
Rate this post

Sprzedaż nieruchomości jest jedną z największych transakcji finansowych, jakie większość osób przeprowadza w swoim życiu. Nic więc dziwnego, że właściciele często korzystają z usług pośredników. Warto jednak przed podpisaniem umowy policzyć, za co właściwie płacimy i czy w konkretnym przypadku pełna obsługa agencji jest rzeczywiście potrzebna.

Alternatywą może być samodzielna sprzedaż wsparta profesjonalnym przygotowaniem oferty.

Procent wygląda niewinnie, dopóki nie przeliczymy go na złotówki

Przy wysokiej wartości nieruchomości nawet kilka procent ceny stanowi znaczącą kwotę.

Właśnie dlatego przy porównywaniu sposobów sprzedaży warto patrzeć nie tylko na procent prowizji, ale na rzeczywistą sumę, jaka pozostanie sprzedającemu po zakończeniu transakcji.

Jeżeli właściciel potrafi sam odbierać telefony, prezentować nieruchomość i negocjować z kupującymi, może dojść do wniosku, że nie potrzebuje pełnego pośrednictwa.

Może natomiast potrzebować czegoś innego: profesjonalnych zdjęć, filmu, drona, spaceru 360°, dobrze przygotowanego opisu oraz miejsca, w którym jego oferta zostanie atrakcyjnie zaprezentowana.

Można rozdzielić reklamę od sprzedaży

To rozwiązanie znane z wielu innych branż.

Przedsiębiorca może zatrudnić fotografa do wykonania zdjęć produktu, ale nie oznacza to, że fotograf otrzyma procent od każdej sprzedaży. Podobny model można zastosować do nieruchomości.

Właściciel płaci za wykonanie określonych materiałów i promocję oferty, natomiast sama transakcja odbywa się bezpośrednio pomiędzy nim a kupującym.

Taką ideę wykorzystuje TARDOM. Serwis koncentruje się na Tarnowie i okolicach oraz promuje model bezpośredniej sprzedaży. Oferty nieruchomości bez pośredników Tarnów mogą dzięki temu łączyć profesjonalną prezentację z bezpośrednim kontaktem z właścicielem.

Co właściwie jest potrzebne do sprzedaży?

Pierwszym elementem jest cena. Powinna uwzględniać lokalizację, standard, stan techniczny, powierzchnię, działkę oraz aktualną konkurencję.

Drugim jest prezentacja.

Zdjęcia wykonane w pośpiechu potrafią sprawić, że duże pomieszczenie wydaje się małe i ciemne. Z kolei odpowiednio wykonana fotografia pokazuje rzeczywiste proporcje wnętrza bez potrzeby sztucznego manipulowania obrazem.

Trzecim elementem jest opis. Powinien przekazywać konkretną wiedzę i jednocześnie prowadzić czytelnika przez najważniejsze zalety oferty.

Czwartym jest dotarcie do zainteresowanych.

Dopiero po wykonaniu tych etapów zaczyna się właściwa sprzedaż: telefony, prezentacje, negocjacje i finalizacja transakcji.

Kupujący coraz więcej robi samodzielnie

Sposób szukania nieruchomości zmienił się diametralnie.

Kupujący zaczyna zazwyczaj od internetu. Ustawia lokalizację, przedział cenowy, powierzchnię i inne parametry, a następnie samodzielnie porównuje dostępne propozycje.

Jeżeli oferta posiada dobre fotografie, dokładny opis, lokalizację na mapie, materiały z drona i wirtualny spacer, potencjalny klient może zebrać bardzo dużo informacji bez rozmowy z agentem.

Kontakt następuje dopiero wtedy, gdy nieruchomość rzeczywiście go zainteresuje.

W takim modelu rośnie znaczenie samej jakości prezentacji, natomiast maleje rola osoby, która jedynie przekazuje podstawowe informacje dostępne już w ogłoszeniu.

Bezpośrednia rozmowa upraszcza negocjacje

Cena ofertowa nieruchomości nie zawsze jest ceną końcową. Kupujący może przedstawić swoją propozycję, poprosić o pozostawienie wyposażenia albo uzależnić termin zakupu od sprzedaży własnego mieszkania.

Przy bezpośrednim kontakcie takie ustalenia mogą odbywać się szybciej.

Właściciel od razu wie, jak daleko może zejść z ceny i jakie warunki są dla niego akceptowalne. Kupujący z kolei otrzymuje odpowiedź od osoby, która rzeczywiście podejmuje decyzję.

Nie każdemu taki model będzie odpowiadał. Osoba mieszkająca daleko od sprzedawanej nieruchomości albo niemająca czasu na prezentacje może potrzebować pełnej obsługi pośrednika. Nie oznacza to jednak, że taki zakres usług jest potrzebny każdemu właścicielowi.

Lokalny serwis może mieć przewagę

Duże portale zawierają setki tysięcy ofert z całej Polski. To ich ogromna zaleta, ale jednocześnie sprawia, że pojedyncze ogłoszenie jest jednym z bardzo wielu.

TARDOM skupia się na Tarnowie i okolicach. Dzięki temu charakter serwisu jest czytelny: trafia przede wszystkim do osób zainteresowanych lokalnym rynkiem.

Ma to znaczenie także dla właścicieli nieruchomości położonych poza ścisłym centrum miasta. Dom z dużą działką kilkanaście kilometrów od Tarnowa może być bardzo atrakcyjny dla osoby pracującej w mieście, która chce mieszkać spokojniej i mieć więcej przestrzeni.

W takiej sytuacji odpowiednia prezentacja lokalizacji jest równie ważna jak pokazanie samego budynku.

Czy warto więc rezygnować z pośrednika?

Nie istnieje jedna odpowiedź odpowiednia dla wszystkich.

Pośrednik może być pomocny, jeżeli właściciel nie ma czasu, mieszka daleko, nie chce prowadzić negocjacji lub po prostu woli przekazać komuś cały proces.

Jeżeli jednak właściciel chce samodzielnie prowadzić sprzedaż, potrafi umawiać prezentacje i zależy mu na bezpośrednim kontakcie z kupującym, warto rozważyć drugi model.

Można zainwestować w jakość oferty zamiast w prowizję od wartości transakcji.

Profesjonalne zdjęcia, dron, wirtualny spacer i odpowiednio przygotowane ogłoszenie pomagają pokazać nieruchomość na wysokim poziomie. TARDOM jest przykładem rozwiązania stworzonego właśnie wokół takiego podejścia – właściciel nie rezygnuje z profesjonalnej promocji, ale pozostaje sprzedającym.