W ciągu ostatnich lat wymagania klimatyczne przestały być „tematem wizerunkowym”, a stały się twardym obowiązkiem regulacyjnym. Firmy działające w Unii Europejskiej muszą coraz dokładniej mierzyć i raportować swoje emisje gazów cieplarnianych, a jednym z kluczowych narzędzi jest ślad węglowy przedsiębiorstwa – liczony według wspólnych, europejskich zasad.
Dlaczego ślad węglowy stał się kluczowym obowiązkiem dla firm nie tylko w Polsce?
Dla Komisji Europejskiej ślad węglowy to dziś podstawa realizacji celu neutralności klimatycznej do 2050 roku oraz redukcji emisji o co najmniej 55% do 2030 roku. To oznacza, że państwa członkowskie – w tym Polska – muszą przenieść te ambicje na konkretne obowiązki dla biznesu. Firmy są zobowiązane do identyfikacji, pomiaru i redukcji emisji w całym łańcuchu wartości, a brak danych o śladzie węglowym coraz częściej oznacza ryzyko regulacyjne, utratę finansowania czy kontraktów.
Jak Unia Europejska definiuje ślad węglowy?
Na poziomie UE ślad węglowy rozumiany jest jako całkowite emisje gazów cieplarnianych wyrażone w tonach CO₂e, związane z działalnością organizacji lub cyklem życia produktu. Coraz większą rolę odgrywają tu metody Environmental Footprint (PEF/OEF), oparte na analizie cyklu życia (LCA), rekomendowane przez Komisję Europejską jako wspólny sposób mierzenia wpływu środowiskowego. Dzięki nim ślad węglowy przestaje być prostą sumą emisji bez kontekstu, a staje się elementem szerszej oceny wpływu środowiskowego, porównywalnej w całej Unii.
Najważniejsze regulacje unijne dotyczące śladu węglowego firm w Polsce
Na obowiązki firm w Polsce wpływa kilka filarów unijnej polityki klimatycznej. Najważniejsze to Europejskie Prawo Klimatyczne, które zakotwicza cele redukcji emisji, oraz powiązany z nim pakiet „Fit for 55”.
Kluczową rolę odgrywa również CSRD i standardy ESRS, które rozszerzają obowiązek raportowania zrównoważonego rozwoju, w tym szczegółowych danych o emisjach. Do tego dochodzą EU ETS (system handlu uprawnieniami do emisji), CBAM (mechanizm dostosowywania cen na granicach z uwzględnieniem emisji) oraz regulacje finansowe – taksonomia UE i SFDR, które wiążą dostęp do kapitału z wynikami klimatycznymi.

Jak nowe regulacje zmieniają obowiązki polskich przedsiębiorstw w obszarze śladu węglowego?
Wraz z implementacją CSRD do polskiego prawa kilka tysięcy firm będzie musiało raportować dane ESG według ESRS, w tym szczegółowo ujawniać emisje w zakresach 1, 2 i – tam gdzie istotne – 3. Część terminów została złagodzona w ramach tzw. pakietu „stop-the-clock” i Omnibus, ale kierunek pozostaje jasny: emisje muszą być policzone, zweryfikowane i publicznie raportowane.
Nawet przedsiębiorstwa, które formalnie nie podlegają CSRD, będą pośrednio odczuwać presję – jako dostawcy danych emisyjnych dla swoich większych partnerów biznesowych.
Które branże w Polsce najmocniej odczują regulacje dotyczące śladu węglowego?
Najsilniej zmiany uderzą w energetykę, przemysł ciężki, chemię, sektor budowlany i transport, czyli branże o wysokiej energochłonności i intensywnym śladzie węglowym. W Polsce istotne będą również sektory eksportowe – stal, cement, nawozy, aluminium, szkło – objęte mechanizmem CBAM, który wymaga dokładnego raportowania emisji w łańcuchu dostaw.
Coraz większą rolę ślad węglowy odgrywa też w sektorze finansowym i IT, bo banki i inwestorzy muszą raportować emisyjność swoich portfeli i oczekują danych od klientów.
Nowe wyzwania dla polskich firm w obszarze śladu węglowego
Dla wielu przedsiębiorstw największym wyzwaniem nie jest sama regulacja, ale organizacja danych. Trzeba zebrać informacje z różnych systemów, spółek zależnych i krajów, ujednolicić formaty, dobrać właściwe współczynniki emisyjne oraz zapewnić audytowalność.
Pojawia się też konieczność obejmowania zakresem 3, czyli emisji w całym łańcuchu wartości – od dostawców po użytkowanie produktów. To wymaga współpracy z partnerami, zmian w umowach, edukacji i często przebudowy procesów zakupowych i logistycznych. Te wyzwania są szeroko sygnalizowane w analizach dotyczących wdrożenia CSRD i ESRS w Polsce.
Narzędzia cyfrowe wspierające obliczanie i raportowanie śladu węglowego dostępne w Polsce
Odpowiedzią na te wyzwania stają się cyfrowe kalkulatory i platformy do obliczania śladu węglowego. Integrują one dane z systemów finansowo-księgowych, ERP czy narzędzi do zarządzania energią, automatycznie przypisują emisje do kategorii Scope 1, 2 i 3 oraz generują raporty zgodne z ESRS.
Zaawansowane rozwiązania pozwalają także symulować scenariusze redukcji, porównywać warianty inwestycji czy analizować emisyjność poszczególnych produktów. Dzięki temu ślad węglowy staje się miernikiem zarządczym, a nie tylko tabelą w raporcie.
Jak przygotować się do nowych obowiązków w związku ze śladem węglowym w Polsce i dlaczego warto zacząć wcześniej?
Firmy, które zaczną przygotowania z wyprzedzeniem, zyskają przewagę: będą miały czas na zbudowanie systemu zbierania danych, wybór narzędzia cyfrowego, przeszkolenie zespołów i pilotaż pierwszego raportu. W praktyce oznacza to audyt luk (gap analysis), zmapowanie źródeł emisji, ustalenie odpowiedzialności w organizacji oraz wdrożenie polityk zakupowych i inwestycyjnych uwzględniających ślad węglowy.
Wczesny start przekłada się na niższe ryzyko błędów, lepsze przygotowanie do audytu i lepszą pozycję konkurencyjną w oczach banków, inwestorów i kluczowych klientów.
Kontrola śladu węglowego w Polsce jako obowiązek strategiczny, a nie chwilowy trend
Dla wielu zarządów pomiar oraz kontrola śladu węglowego w Polsce wciąż kojarzy się przede wszystkim z uciążliwym obowiązkiem raportowym. W rzeczywistości jest to jednak strategiczne narzędzie zarządzania ryzykiem i rozwojem biznesu: wpływa na koszty energii, dostęp do finansowania, szanse eksportowe, pozycję w przetargach i reputację na rynku pracy.
Unijne regulacje mogą zmieniać terminy i progi, ale kierunek pozostaje jeden – gospodarka niskoemisyjna. Firmy, które potraktują ślad węglowy jako element długoterminowej strategii, a nie modny trend, będą lepiej przygotowane na kolejne fale regulacji i oczekiwań rynku. To dziś równie ważne jak wynik finansowy firmy.






