Czy można zbierać grzyby w parkach narodowych? Zasady w różnych miejscach

0
26
Rate this post

Nawigacja:

Dlaczego w parkach narodowych grzyby rządzą się innymi prawami

Parki narodowe to nie „zwykły las”, nawet jeśli z pozoru wyglądają podobnie. To obszary o najwyższej formie ochrony przyrody w Polsce. Celem ich istnienia nie jest rekreacja ani zbieranie grzybów, lecz ochrona całych ekosystemów: lasów, bagien, łąk, rzek, a także grzybów, roślin, zwierząt i procesów przyrodniczych. Grzybiarz jest w tym systemie gościem, a przepisy są ułożone tak, by przede wszystkim chronić przyrodę, a dopiero w drugiej kolejności umożliwiać ludziom korzystanie z tych terenów.

Ogólna zasada brzmi: w większości polskich parków narodowych zbieranie grzybów jest zabronione. Są jednak wyjątki, a do tego każdy park ma swój regulamin udostępniania, w którym może zezwolić lub ograniczyć różne aktywności, w tym zbiór runa leśnego. Dlatego jedno pytanie: „czy można zbierać grzyby w parkach narodowych” trzeba rozbić na kilka: w którym parku, w której strefie, w jakim okresie i na jakich zasadach.

Grzyby w parkach narodowych są elementem skomplikowanej sieci zależności. Tworzą mikoryzę z drzewami, rozkładają martwe drewno, są pokarmem dla owadów, ślimaków, ssaków. Z punktu widzenia ochrony przyrody nie liczy się tylko to, czy grzyb jest jadalny, ale także czy jest rzadki, chroniony lub istotny dla zachowania naturalnych procesów.

Przepisy w parkach narodowych mają jeszcze jeden wymiar: logistyczny. Masowe wejście grzybiarzy do lasu oznacza zwiększony ruch poza szlakami, rozdeptywanie ściółki, płoszenie zwierząt, zaśmiecanie, wjeżdżanie samochodami w miejsca do tego nieprzeznaczone. Dlatego tak wiele parków po prostu odcina tę aktywność, by nie mnożyć problemów.

Podstawy prawne: co mówią ustawy o zbieraniu grzybów w parkach narodowych

Ustawa o ochronie przyrody – punkt wyjścia

Najważniejszy dokument regulujący zasady w parkach narodowych to ustawa o ochronie przyrody. Określa ona ogólne zakazy obowiązujące na terenie parków, takie jak:

  • zakaz niszczenia roślin, grzybów i zwierząt,
  • zakaz zrywania i pozyskiwania roślin oraz grzybów objętych ochroną,
  • zakaz pozyskiwania drewna, runa leśnego i innych zasobów – chyba że dyrekcja parku w regulaminie dopuści określone wyjątki.

Kluczowe jest to, że ustawa daje dyrekcji parku narodowego możliwość wprowadzenia dodatkowych zakazów lub wyjątków. Dlatego nie istnieje jedno uniwersalne prawo „dla wszystkich parków” w zakresie grzybobrania. Ogólna reguła to ochrona, a każdy park doprecyzowuje zasady w swoim zarządzeniu dyrektora.

Regulaminy parków narodowych – gdzie szukać konkretnych zasad

Każdy park narodowy ma regulamin udostępniania parku, zatwierdzony zarządzeniem dyrektora. Tam znajdziesz informacje o:

  • obszarach niedostępnych dla ruchu turystycznego,
  • szlakach, ścieżkach edukacyjnych, punktach widokowych,
  • dozwolonych aktywnościach (np. wędrówki, rowery, kajaki) i zakazach, w tym zakazie zbierania owoców runa leśnego.

Regulaminy są publikowane w Biuletynie Informacji Publicznej (BIP) każdego parku oraz często w uproszczonej formie na tablicach informacyjnych przy wejściach na teren parku. W praktyce zasada jest prosta: jeśli regulamin wyraźnie nie dopuszcza zbierania grzybów, trzeba przyjąć, że jest ono zabronione.

Warto też zwrócić uwagę, że przepisy w parku narodowym mogą się zmieniać. Dyrektor ma prawo wprowadzić czasowe ograniczenia, np. ze względu na ochronę lęgowisk ptaków, szkody od wiatrołomów czy zagrożenie pożarowe. To oznacza, że sytuacja sprzed kilku lat niekoniecznie jest aktualna.

Mandaty i odpowiedzialność za łamanie zakazów

Zbieranie grzybów w parku narodowym wbrew przepisom może zakończyć się mandatem. Straż Parku i Straż Leśna (w otuliny i lasach państwowych) mają uprawnienia do kontroli osób wchodzących do lasu, legitymowania i nakładania kar.

W praktyce wysokość mandatu zależy od:

  • skali naruszenia (kilka grzybków przy szlaku vs. pełne kosze i wjazd autem w głąb lasu),
  • postawy osoby zatrzymanej (świadome lekceważenie vs. nieświadomość, choć ta nie zwalnia z odpowiedzialności),
  • czy doszło do innych przewinień: wjazd samochodem, zejście ze szlaku w strefie ścisłej, płoszenie zwierząt.

Poza mandatem finansowym możliwe są także sankcje wynikające z ustawy o ochronie przyrody w razie zniszczenia chronionych siedlisk lub gatunków. W skrajnych przypadkach może pojawić się odpowiedzialność karna, choć w typowych sytuacjach kończy się na mandacie i pouczeniu.

Ogólna zasada: gdzie w Polsce grzybów w parkach narodowych zbierać nie wolno

Strefy ochrony ścisłej, czynnej i krajobrazowej

Parki narodowe są podzielone na różne strefy ochrony. Ochrona ścisła to miejsca, gdzie człowiek ma ingerować w przyrodę jak najmniej. W takich strefach zazwyczaj obowiązuje bezwzględny zakaz zbierania grzybów – nawet jeśli w innych częściach tego samego parku jakieś formy zbioru runa są dopuszczone.

W strefie ochrony czynnej prowadzi się działania ochronne (np. usuwanie gatunków inwazyjnych, odtwarzanie siedlisk), ale ruch turystyczny nadal jest regulowany. Zbiór grzybów – jeśli w ogóle – będzie wprowadzony tylko w ściśle określonych miejscach i na ściśle określonych zasadach.

W strefie ochrony krajobrazowej ochrona jest nieco łagodniejsza, a często w takich fragmentach parku wyznaczane są szlaki turystyczne, miejsca rekreacji czy punkty widokowe. To właśnie tam najczęściej, o ile park dopuszcza grzybobranie, mogą obowiązywać wyjątki. Znów jednak: nie można zakładać, że skoro strefa jest „łagodniejsza”, to grzyby są tam dozwolone – trzeba sprawdzić regulamin.

Parki, w których zbieranie grzybów jest co do zasady zabronione

W Polsce jest 23 parki narodowe. W wielu z nich zbieranie grzybów jest zakazane na całym ich terenie. Zakaz wynika z przyjętej filozofii ochrony przyrody – takie parki stawiają na minimalną ingerencję człowieka i ograniczają działalność do turystyki szlakowej i edukacji.

Typowe przykłady parków z bardzo restrykcyjnymi zasadami to m.in. parki górskie i bagienne. W obszarach tych ekosystemy są szczególnie wrażliwe na zadeptywanie ściółki i wchodzenie poza szlaki. Zbieranie grzybów z definicji wiąże się z „przeczesywaniem” lasu, a to koliduje z celem ochrony.

W praktyce oznacza to, że jeśli wchodzisz na teren parku z koszykiem, a nie sprawdziłeś wcześniej zasad, istnieje spore ryzyko, że kompletnie nie będziesz mógł go użyć. Co gorsza, możesz przypadkiem zejść ze szlaku i naruszyć strefę ochrony ścisłej, co jest traktowane zdecydowanie poważniej niż samo podniesienie jednego prawdziwka.

Może zainteresuję cię też:  Ochrona lasów w Polsce – prawo a praktyka

Otulina parku narodowego – inny reżim prawny niż w samym parku

Wokół parków narodowych często znajduje się otulina – obszar buforowy, który ma łagodzić wpływ działalności człowieka na park. Otulina nie jest parkiem narodowym, obowiązuje tam inny zestaw przepisów.

W otulinie mogą znajdować się lasy państwowe, prywatne lub inne formy ochrony (np. rezerwaty). Z reguły w lasach w otulinie parku narodowego można zbierać grzyby na zasadach ogólnych, takich samych jak w Lasach Państwowych, o ile nie ma dodatkowych ograniczeń (np. rezerwat przyrody, obszar zamknięty). Wciąż jednak nie wolno:

  • niszczyć gatunków chronionych,
  • wjeżdżać autem do lasu bez uprawnienia,
  • wchodzić do rezerwatów, gdzie ruch jest ograniczony do wyznaczonych ścieżek.

Osoby zbierające grzyby często nie rozróżniają granicy parku i otuliny. Tymczasem tablica „Park Narodowy” to moment, w którym zmienia się reżim prawny. Jeśli chcesz legalnie zbierać grzyby w pobliżu parku, najlepiej:

  • sprawdzić, czy jesteś jeszcze w lesie państwowym, czy już w parku,
  • korzystać z oficjalnych map Lasów Państwowych (Bank Danych o Lasach) i map parków narodowych,
  • zwracać uwagę na tablice z zakazami i granicami obszaru chronionego.

Przykłady zasad w wybranych polskich parkach narodowych

Parki górskie – Tatrzański, Karkonoski, Babiogórski

W polskich parkach górskich zbieranie grzybów jest konsekwentnie zabronione. Tatrzański Park Narodowy, Karkonoski Park Narodowy czy Babiogórski Park Narodowy mają jasno sformułowany zakaz zbioru owoców runa leśnego. Powody są bardzo konkretne:

  • strome stoki i luźne podłoże, na którym łatwo wywołać erozję,
  • wrażliwe siedliska górskie, np. kosodrzewina, murawy alpejskie,
  • silny nacisk turystyczny – dodatkowe grupy grzybiarzy byłyby ogromnym obciążeniem.

Dla przykładu: w Tatrach w sezonie letnim i jesiennym porusza się dziennie bardzo wiele osób. Gdyby pozwolić na grzybobranie, część turystów zaczęłaby schodzić ze szlaków „na skróty” w poszukiwaniu grzybów. Efektem byłyby rozdeptane młodniki, erozja i kolejne ścieżki przecinające stoki.

W parkach górskich granica między parkiem narodowym a otaczającymi lasami bywa dość wyraźna na mapach, ale w terenie – już nie zawsze. Dlatego osoby, które chcą zbierać grzyby w rejonie gór, najrozsądniej robią to w lasach poza parkiem narodowym, np. w lasach państwowych w niższych partiach gór lub na pogórzu.

Parki leśne nizinno-pojezierne – Kampinoski, Wigierski, Drawieński

W parkach nizinnych, gdzie dominują duże kompleksy leśne i jeziora, podejście do zbierania grzybów bywa zróżnicowane. Kampinoski Park Narodowy stawia na ścisłą ochronę i wprowadza zakaz zbioru runa leśnego. Argumenty są podobne: silny nacisk rekreacyjny ze strony Warszawy, presja na zwierzynę, ryzyko zaśmiecania i wchodzenia w strefy ochronne.

Z kolei w części parków nizinnych dyrekcje wprowadzały czasem ograniczone wyjątki, np. pozwalając mieszkańcom okolicznych miejscowości na zbieranie pewnych gatunków owoców runa czy grzybów w wydzielonych fragmentach strefy krajobrazowej. Zasady mogą być przy tym bardzo szczegółowe: określone gatunki, określony okres, zakaz wstępu w strefy bagienne czy lęgowe.

Wigierski czy Drawieński Park Narodowy koncentrują się mocno na ochronie siedlisk wodno-bagiennych i lasów łęgowych. W takich środowiskach nawet niewielki ruch poza szlakiem może niszczyć roślinność torfowiskową czy stanowiska ptaków wodnych. Dlatego grzybobranie, które z natury wymaga „błądzenia”, jest bardzo problematyczne.

Parki bagienne i nadmorskie – Biebrzański, Słowiński, Woliński

W parkach takich jak Biebrzański Park Narodowy głównym priorytetem jest ochrona bagien, trzcinowisk, torfowisk i siedlisk ptaków wodnych. Tu praktycznie cała logika zarządzania obszarem polega na ograniczeniu wchodzenia ludzi w głąb bagien. Grzyby oczywiście rosną także w suchszych partiach lasu, ale ruch pieszy łatwo schodzi z „suchych wysp” w stronę wrażliwych mokradeł.

Słowiński i Woliński Park Narodowy mają do ochrony bardzo specyficzne środowiska: wydmy ruchome, klify, nadmorskie bory bażynowe. W tych warunkach ściółka i roślinność są narażone na erozję wiatrową. Dodatkowe rozdeptywanie przyspiesza procesy niszczące. Z tego względu zbieranie grzybów jest tam generalnie zakazane, a ruch turystyczny skupia się na plażach, wydmach, szlakach pieszych i rowerowych.

Warto przy tym zauważyć, że część nadmorskich lasów poza granicami parków narodowych (np. w pasie wybrzeża, gdzie gospodarują Lasy Państwowe) jest dostępna dla grzybiarzy na ogólnych zasadach. Grzyby „nad morzem” jak najbardziej da się zbierać, ale zazwyczaj nie w rdzeniu parków narodowych, lecz w otaczających je lasach.

Parki, w których pojawiają się ściśle kontrolowane wyjątki

Choć dominującą praktyką jest zakaz zbierania grzybów w parkach narodowych, w kilku miejscach funkcjonowały lub funkcjonują ograniczone odstępstwa. Zazwyczaj dotyczą one:

  • niewielkich fragmentów strefy krajobrazowej,
  • określonych gatunków runa leśnego,
  • mieszkańców pobliskich miejscowości,
  • ściśle wskazanego sezonu (np. jesień) i godzin.

Takie rozwiązania pojawiały się m.in. w parkach leśnych, gdzie dyrekcje próbowały pogodzić lokalną tradycję z ochroną przyrody. Najczęściej kończy się na krótkich, pilotażowych okresach lub bardzo limitowanych zgodach, bo każde poluzowanie przepisów szybko zwiększa presję na teren.

Jeśli słyszysz od „miejscowych”, że „tu zawsze się zbierało”, nie jest to wystarczająca podstawa do wejścia z koszykiem. Jedynym wiarygodnym źródłem są aktualne zarządzenia dyrektora parku i tablice w terenie. To, że kilka lat temu dopuszczono jakiś wyjątek, nie oznacza, że nadal obowiązuje.

Jak sprawdzić, czy w danym parku narodowym wolno zbierać grzyby

Przed wyjazdem w teren sporo wątpliwości można rozwiać, korzystając z ogólnodostępnych narzędzi. Zajmuje to kilka minut, a pozwala uniknąć rozmowy ze strażnikiem i mandatu.

Strona internetowa parku i zarządzenia dyrektora

Każdy park narodowy prowadzi oficjalną stronę. W działach typu „zwiedzanie”, „turystyka”, „dla odwiedzających” czy „regulamin pobytu” zwykle znajdują się informacje o:

  • dozwolonych i zakazanych formach aktywności,
  • specyficznych obostrzeniach sezonowych (np. okres lęgowy ptaków),
  • strefach ochrony i zasadach poruszania się po nich.

Czasem ogólny opis bywa dość lakoniczny. Wtedy warto zajrzeć do zakładki „BIP” (Biuletyn Informacji Publicznej) lub działu z aktami prawnymi. Tam publikowane są zarządzenia dyrektora parku, w których wprost wymienia się zakaz zbierania runa leśnego lub ewentualne wyjątki.

Jeśli w regulaminie wprost stoi, że „na obszarze parku narodowego zabrania się zbierania płodów runa leśnego”, to sprawa jest jasna – nie ma znaczenia, czy widzisz innych z koszykami.

Mapy turystyczne, aplikacje i granice w terenie

W wielu rejonach granica parku przebiega w poprzek popularnych „terenów grzybowych”. Dobrze jest spojrzeć na mapę nie tylko pod kątem dróg dojazdowych, ale też przebiegu granic.

Pomagają przede wszystkim:

  • oficjalne mapy publikowane przez park (papierowe i PDF),
  • mapy Lasów Państwowych (np. Bank Danych o Lasach),
  • renomowane aplikacje turystyczne z warstwą „parki narodowe / rezerwaty”.

W terenie szukaj tablic z napisem „Park Narodowy” oraz żółtych słupków granicznych. Często stoją przy drogach leśnych i przecinkach. Przekroczenie tak oznaczonej linii oznacza wejście w inny reżim przepisów, nawet jeśli las „wygląda tak samo”.

Typowa sytuacja: ktoś parkuje auto na skraju lasu państwowego, gdzie grzyby są dozwolone, po czym w poszukiwaniu lepszego miejsca mimowolnie przechodzi kilkaset metrów i znajduje się już w granicach parku. Bez mapy trudno to wychwycić.

Kontakt z dyrekcją lub strażą parku

Przed wyjazdem w nieznany rejon możesz po prostu zapytać u źródła. Większość parków:

  • odpowiada na maile i telefony turystów,
  • prowadzi profile w mediach społecznościowych,
  • ma punkty informacji turystycznej przy głównych wejściach.

Jedno krótkie pytanie: „Czy w Państwa parku dopuszcza się zbieranie grzybów, a jeśli tak, to gdzie?” – zazwyczaj rozwiewa wątpliwości. Jeśli usłyszysz, że nie, szanuj tę informację i wybierz lasy w otulinie lub inne kompleksy leśne w okolicy.

Konsekwencje praktyczne dla grzybiarzy – jak planować wyjazdy

Polskie parki narodowe to często najbardziej kuszące wizualnie lasy w regionie. Nic dziwnego, że wielu grzybiarzy ciągnie właśnie tam. Z punktu widzenia prawa dużo bezpieczniejsze jest jednak planowanie wyjazdu z myślą o lasach poza parkiem.

Wybieranie alternatywnych terenów w pobliżu parku

Wokół większości parków narodowych znajdują się rozległe kompleksy Lasów Państwowych, gdzie grzybobranie jest co do zasady dozwolone. Dobrą taktyką jest:

  • zlokalizowanie na mapie granic parku i jego otuliny,
  • sprawdzenie sąsiednich nadleśnictw i ich terenów udostępnionych,
  • wybór miejsc parkingowych i ścieżek po stronie lasów gospodarczych, a nie w granicach parku.

Często nie trzeba rezygnować z pięknych krajobrazów. Można przejść się po szlaku w parku (bez zbierania), a następnie spędzić kilka godzin z koszykiem w pobliskim lesie państwowym. Dwa różne cele w jeden dzień, bez łamania przepisów.

Może zainteresuję cię też:  Czy można mieszkać off-grid w Polsce?

Sezonowość, pogoda i presja turystyczna

Jesienią, w szczycie wysypu grzybów, rosną nie tylko podgrzybki, ale i liczba kontroli. Straż parku zwraca wtedy szczególną uwagę na osoby schodzące ze szlaków i wchodzące w głąb lasu z koszykami czy wiadrami.

Jeśli wiesz, że dany park jest szczególnie oblegany (np. w pobliżu dużego miasta lub atrakcji turystycznych), załóż, że:

  • każde wejście z widocznym koszem będzie bardziej rzucać się w oczy,
  • kontrole mogą być częstsze niż w innych porach roku,
  • nawet „symboliczne uzbieranie paru sztuk” będzie traktowane jak złamanie regulaminu.

Lepiej od razu zaparkować w miejscu, gdzie masz pewność, że jesteś poza parkiem, niż próbować „udawać spacerowicza”, a po drodze zbierać do plecaka.

Dwóch mężczyzn zbierających grzyby w lesie pod Myślenicami
Źródło: Pexels | Autor: Michał Robak

Dlaczego parki narodowe tak restrykcyjnie podchodzą do grzybobrania

W powszechnym odbiorze grzyby są „dobrem wspólnym”, a ich zbieranie nie kojarzy się z dużą szkodą. Z perspektywy zarządzających parkiem narodowym bilans wygląda jednak inaczej.

Presja kumulowana przez setki osób dziennie

Pojedynczy grzybiarz zostawia niewielki ślad. Problem zaczyna się, gdy tych osób są setki lub tysiące. Wtedy skutki mają inny wymiar:

  • utrwalają się dziesiątki nieformalnych ścieżek,
  • młode drzewka i krzewy są łamane i przygniatane,
  • ściółka jest rozdeptywana na dużych powierzchniach.

Dla ekosystemu parkowego, który ma funkcjonować możliwie naturalnie, to poważna ingerencja. Stąd polityka: lepiej całkowicie zrezygnować z grzybobrania, niż próbować je kontrolować przy tak dużym ruchu.

Ochrona siedlisk i gatunków związanych ze starymi drzewostanami

W wielu parkach narodowych priorytetem jest ochrona starych lasów, martwego drewna, rzadkich gatunków grzybów i porostów. Paradoks polega na tym, że dla przeciętnego zbieracza las z „zagrzybionymi” pniakami, powalonymi drzewami i gnijącymi kłodami wydaje się zaniedbany. Dla przyrodników to skarbnicą bioróżnorodności.

Gdy ludzie zaczynają intensywnie penetrować taki las, by szukać borowików czy podgrzybków, często „przy okazji”:

  • zdejmują z drzew rzadkie huby „na ozdobę”,
  • niszczą martwe drewno, po którym przechodzą,
  • zrywają inne grzyby, uznając je za trujące lub „niepotrzebne”.

Stąd stanowcze: „nie wchodzimy w ogóle na grzyby, bo trudno będzie wytłumaczyć, które grzyby są chronione, a które można łamać”.

Bezpieczeństwo odwiedzających i służb

Parki górskie, bagienne i nadmorskie muszą też patrzeć na bezpieczeństwo. Grzybiarz, który zapuści się w mgłę na torfowisko, strome żleby czy strefę wydm, to potencjalny cel akcji ratunkowej. Strażnicy wolą zapobiegać takim sytuacjom, uniemożliwiając pretekst do wchodzenia w niebezpieczne partie terenu.

W lasach państwowych ryzyko istnieje, ale dostępność dróg i skala obszaru jest inna. Park narodowy to zazwyczaj znacznie bardziej wymagający teren, a służby mają ograniczone zasoby.

Różnice między parkami narodowymi a innymi formami ochrony

Częste źródło zamieszania to mieszanie pojęć: park narodowy, park krajobrazowy, rezerwat, obszar Natura 2000. W kontekście grzybów te różnice mają praktyczne znaczenie.

Park narodowy a park krajobrazowy

Park krajobrazowy to dużo łagodniejsza forma ochrony. Co do zasady nie wprowadza on automatycznego zakazu zbierania grzybów. Na jego terenie zazwyczaj obowiązują zasady takie jak w otaczających lasach, chyba że konkretne uchwały sejmiku województwa wprowadzą ograniczenia (np. w rezerwatach w jego obrębie).

W praktyce oznacza to, że w jednym regionie możesz mieć:

  • park narodowy – zakaz grzybów w całym obszarze,
  • park krajobrazowy – grzyby dozwolone poza rezerwatami,
  • zwykłe lasy państwowe – pełna swoboda zbioru na zasadach ogólnych.

Na mapie wszystkie te lasy mogą wyglądać podobnie, ale przepisy są radykalnie różne.

Rezerwat przyrody w lesie a zasady grzybobrania

Rezerwaty przyrody, także poza parkami narodowymi, z reguły mają dużo ostrzejsze regulaminy niż otaczające je lasy. W wielu rezerwatach obowiązuje zakaz zbierania płodów runa leśnego, nawet jeśli jest to rezerwat w nadleśnictwie, a nie w parku narodowym.

Jeżeli dana część lasu jest oznaczona tablicą „Rezerwat przyrody”, należy przyjąć, że:

  • poruszanie odbywa się wyłącznie po wyznaczonych ścieżkach,
  • zbieranie grzybów jest niedozwolone, chyba że regulamin wyraźnie stanowi inaczej,
  • kontrole mogą być częstsze właśnie z uwagi na wysoki status ochrony.

Dlatego samo stwierdzenie „to nie park narodowy, tylko rezerwat w lesie” nie oznacza automatycznie przyzwolenia na zbiór.

Obszary Natura 2000

Obszary Natura 2000 nakładają na gospodarujących lasem dodatkowe wymogi ochrony siedlisk i gatunków, ale nie wprowadzają z automatu zakazu grzybobrania. O wszystkim decyduje lokalny plan zadań ochronnych i przepisy zarządcy terenu (np. nadleśnictwa).

Możesz więc zbierać grzyby w lesie, który formalnie jest częścią sieci Natura 2000, o ile:

  • nie ma tu rezerwatu ani parku narodowego,
  • nadleśnictwo nie wprowadziło lokalnego zakazu wejścia (np. z powodu prac leśnych),
  • przestrzegasz ogólnych zasad (nie niszczysz roślin chronionych, nie wchodzisz na powierzchnie doświadczalne itd.).

Jak legalnie korzystać z grzybów, będąc w parku narodowym

Osoby, które nie wyobrażają sobie jesiennego wypadu bez koszyka, wcale nie muszą rezygnować z wizyty w parku narodowym. Wymaga to jedynie rozdzielenia funkcji: park – do oglądania, pobliski las – do zbierania.

Łączenie wycieczki edukacyjnej z grzybobraniem poza parkiem

Przykładowy scenariusz może wyglądać tak:

  • rano – wizyta w parku narodowym, przejście po wybranym szlaku, wstąpienie do muzeum przyrodniczego lub centrum edukacyjnego,
  • po południu – przejazd kilka kilometrów do lasu państwowego lub komunalnego, gdzie przepisy dopuszczają zbieranie grzybów.

Takie podejście ma kilka plusów. Możesz zobaczyć, jak wygląda las pozostawiony w dużej mierze naturze, a potem wrócić do lasu gospodarczego, w którym z grzybami dzielą się także leśnicy, prowadząc typową gospodarkę leśną.

Odpowiedzialne zachowanie także poza parkiem

Nawet w miejscach, gdzie zbieranie grzybów jest legalne, sporo problemów wynika z braku podstawowych zasad kultury w lesie. Warto trzymać się kilku prostych reguł:

  • nie rozgrzebuj ściółki na wielkie połacie,
  • Technika zbioru przyjazna przyrodzie

    Styl, w jaki zbierasz grzyby, ma duże znaczenie dla kondycji lasu – także poza parkiem narodowym. Kilka drobiazgów robi sporą różnicę.

    • wykręcaj lub delikatnie wyjmuj grzyby z podłoża, a miejsce po nich przykrywaj ściółką,
    • nie wycinaj nożem „na równo z ziemią” dziesiątek małych, przerośniętych lub robaczywych owocników – po prostu je zostaw,
    • nie ścinaj całych kęp grzybów, jeśli i tak ich nie wykorzystasz (np. maślaków z zaschniętymi kapeluszami),
    • unikaj deptania mchu i młodych siewek drzew – przejdź dwa kroki dalej, zamiast skracać sobie drogę „na skos”.

    Grzybnia zostaje w ziemi, ale intensywne rozgrzebywanie ściółki, łamanie gałązek czy zgarnianie mchu na boki przy każdym okazie działa na nią jak orka. Im mniej ingerencji, tym lepiej dla kolejnych sezonów.

    Szacunek do innych użytkowników lasu

    Las gospodarczy też nie jest „ziemią niczyją”. Z grzybiarzami dzielą go myśliwi, pracownicy leśni, rowerzyści, spacerowicze. Prosty kodeks współistnienia usprawnia wszystkim życie:

    • nie blokuj dróg leśnych samochodem – stanij tak, by mógł przejechać ciągnik lub samochód dostawczy,
    • jeśli widzisz oznakowane miejsce polowania zbiorowego albo trwające prace zrywkowe – omijaj ten fragment lasu,
    • nie wchodź w gęste młodniki oznakowane tablicami zakazu wstępu – młode drzewka są tam szczególnie wrażliwe na zadeptywanie,
    • zabierz ze sobą swoje śmieci, a jeśli dasz radę – podnieś przy okazji porzuconą butelkę czy puszkę z czyjejś „pamiątki”.

    Takie zachowanie pośrednio chroni także parki narodowe. Im mniej konfliktów i szkód w zwykłych lasach, tym mniejsza presja, by „oddać” parki na cele rekreacyjne kosztem ochrony ścisłej.

    Kiedy lepiej odpuścić grzybobranie, nawet jeśli nie ma zakazu

    Bywają sytuacje, w których prawo zwarcie nie zabrania zbioru, ale rozsądek podpowiada, by przełożyć wypad.

    • Silne wiatry lub świeże wywroty – po wichurze las jest pełen nadłamanych konarów i „wiszących sucharów”. Zamiast ryzykować zdrowie, wybierz bardziej otwarty teren lub poczekaj kilka dni.
    • Trwająca zrywka drewna – ciężki sprzęt, zrywka kłód i ograniczona widoczność to przepis na wypadek. Nawet jeśli droga nie jest formalnie zamknięta, nie wchodź w strefę pracy maszyn.
    • Okresy ekstremalnej suszy – każdy krok to wtedy chmura kurzu i dodatkowe przesuszenie ściółki. Lepiej poszukać bardziej wilgotnych siedlisk lub zrezygnować, zamiast dokładać stresu ekosystemowi.

    Przepisy a zdrowy rozsądek – jak nie wpaść w pułapkę „przecież tylko na chwilę”

    Na granicy parków narodowych często włącza się myślenie: „wejdę tylko kawałek, wezmę parę grzybków i wracam”. Problem w tym, że takich „chwilowych” wejść potrafią być setki dziennie.

    Typowe wymówki grzybiarzy i jak widzi to straż parku

    W rozmowach z grzybiarzami powtarza się kilka schematów argumentacji. Z drugiej strony są strażnicy, którzy słyszą to samo od lat.

    • „Nie widziałem tablicy” – granice parku są oznakowane co określony odcinek, ale tablica może stać np. przy głównej drodze, a nie przy każdej ścieżce. Z punktu widzenia prawa to nie jest usprawiedliwienie; obowiązuje cię znajomość przebiegu granic.
    • „Tylko dwa prawdziwki” – regulamin nie rozróżnia liczby sztuk. Dla strażnika liczy się sam fakt naruszenia zakazu, a nie wielkość koszyka.
    • „Tędy zawsze chodziliśmy” – wiele dzisiejszych parków narodowych powstało na terenach, gdzie wcześniej normalnie zbierano grzyby. Status ochrony się zmienił, więc przyzwyczajenia muszą się dostosować.

    Straż parku ma ograniczone pole manewru. Jeśli zacznie przymykać oko na „małe naruszenia”, bardzo szybko trudno będzie utrzymać jakiekolwiek zasady.

    Jak samodzielnie sprawdzić przebieg granic i lokalne reguły

    Zamiast liczyć na szczęście czy „zdrowy rozsądek strażnika”, lepiej po prostu dotrzeć do źródła informacji. Kilka praktycznych sposobów:

    • skorzystaj z mapy Geoportal lub innych oficjalnych serwisów – warstwa „formy ochrony przyrody” pokaże dokładny przebieg granic parków i rezerwatów,
    • wejdź na stronę konkretnego parku narodowego – regulamin udostępniania terenu jest obowiązkowo publikowany, często także w formie przejrzystych map,
    • przed wyjazdem zadzwoń do dyrekcji parku lub pobliskiego nadleśnictwa – dyspozytorzy zwykle w kilku zdaniach potrafią wyjaśnić, gdzie wolno zbierać, a gdzie nie.

    Raz dobrze rozpoznany rejon pozwala później jeździć tam co sezon bez ciągłego zastanawiania się, czy nie przekraczasz niewidzialnej linii.

    Przykładowe sytuacje „z pogranicza” i jak się w nich zachować

    Na styku parku narodowego, parku krajobrazowego i lasów państwowych łatwo o nieporozumienia. Kilka modelowych scenariuszy pomaga je rozwiązać przed wejściem do lasu.

    Parking przy granicy parku a koszyk w ręce

    Często przy drodze biegnącej dokładnie wzdłuż granicy parku znajduje się parking. Część miejsc leży już poza parkiem, ale dojście do ulubionego „miejsca na grzyby” wymaga przejścia kilkuset metrów przez teren ochrony ścisłej.

    Jeśli masz w planie zbiór grzybów:

    • zaparkuj tam, skąd dojdziesz do lasu gospodarczego bez przekraczania granicy parku,
    • nie traktuj szlaku w parku jako „skrótu” z koszykiem w ręce,
    • jeśli musisz przejść przez obszar parku tylko po to, by dostać się do innego lasu – upewnij się, że jest to w ogóle dozwolone (część parków ma tu dodatkowe ograniczenia).

    W razie kontroli tłumaczenie, że „dopiero idziesz na grzyby dalej”, będzie mało przekonujące, jeśli wchodzisz głęboko na teren parku z widocznym koszykiem.

    Szlak turystyczny biegnący przez rezerwat

    Zdarza się, że pieszy szlak przebiega przez rezerwat przyrody, gdzie zbieranie grzybów jest zakazane, a dalej wychodzi na zwykły las. W takim układzie bezpiecznym rozwiązaniem jest:

    • przejść odcinek przez rezerwat „na pusto”, bez zbierania czegokolwiek,
    • rozpocząć zbiór dopiero po minięciu tablic oznaczających koniec rezerwatu,
    • w drodze powrotnej trzymać się tej samej zasady, nawet jeśli „po drodze rośnie tyle pięknych okazów”.

    Regulaminy rezerwatów są często krótsze, ale bardziej rygorystyczne niż zasady w lasach gospodarczych. Brak świadomości tego faktu bywa przyczyną mandatów.

    Grzyby na prywatnym gruncie przy parku narodowym

    Niekiedy na mapie widać drobną mozaikę własności: park narodowy, lasy państwowe i prywatne działki leśne. W teorii właściciel może dopuścić zbiór grzybów na swojej ziemi, ale:

    • nie wolno tam wchodzić bez wyraźnej zgody – „brak płotu” nie oznacza automatycznego przyzwolenia,
    • dojście do prywatnego lasu przez teren parku wciąż podlega zakazom obowiązującym w parku,
    • nawet za przyzwoleniem właściciela nie można tam łamać przepisów gatunkowych (np. zrywać roślin i grzybów objętych ochroną prawną).

    Przygraniczne działki prywatne bywają kuszące, bo „blisko i dużo grzybów”, ale bez porozumienia z właścicielem taki wypad jest ryzykiem podwójnego naruszenia – prawa własności i przepisów o ochronie przyrody.

    Dobre praktyki dla osób, które często odwiedzają parki narodowe

    Kto regularnie bywa w parkach i jednocześnie lubi grzybobranie, może ułożyć sobie prosty system działania, by uniknąć konfliktu z przepisami.

    „Mapa zaufanych miejsc” poza parkiem

    Dobrym nawykiem jest stworzenie własnego mini-atlasu okolicznych lasów, w których grzybobranie jest dozwolone. Może to być zwykła mapa w telefonie z kilkoma znacznikami.

    • zaznacz miejsca parkingowe poza granicami parku i rezerwatów,
    • dodaj notatki: typ lasu, wilgotność, obfitość grzybów w różnych latach,
    • sprawdzaj co sezon, czy w danym rejonie nie pojawiły się nowe zakazy wejścia (np. z powodu szkód po wichurach).

    Taki „osobisty przewodnik” zmniejsza pokusę, by „dla paru kurek” wejść jednak z koszykiem w pas ochronny parku.

    Rozróżnianie wyjazdów „na grzyby” i „do parku”

    Pomaga też jasny podział w głowie: albo jedziesz typowo na grzyby, albo na wycieczkę do parku narodowego. Mieszanie tych dwóch celów w jednym miejscu zwykle kończy się naginaniem zasad.

    • jeśli celem jest park – zostaw koszyk w domu, zabierz aparat, lornetkę lub notes,
    • jeśli celem jest grzybobranie – zaplanuj trasę tak, by parku co najwyżej „dotykać” od zewnątrz, nie wchodząc na jego teren,
    • przy dłuższych wyjazdach ustal po prostu: dzień parkowy i dzień grzybowy.

    Taki podział zmniejsza liczbę sytuacji, w których na szlaku w parku trzymasz w ręku koszyk „na wszelki wypadek”.

    Świadome tłumaczenie zasad innym

    Osoby, które dobrze znają przepisy, mogą wiele zrobić zwykłą rozmową na parkingu czy przy wejściu na szlak. Krótkie wyjaśnienie różnicy między parkiem narodowym a otaczającym go lasem często działa lepiej niż tablica informacyjna.

    Przykładowo, gdy ktoś pakujący kosz do plecaka zapyta „czy tu można na grzyby?”, zamiast rzucać krótkie „nie wolno”, można wskazać konkret:

    • „Tutaj zaczyna się park, więc grzybów zbierać nie można, ale kilometr dalej jest parking przy lesie państwowym – tam spokojnie pozbierasz”.

    Takie podawanie dalej rzetelnej informacji realnie odciąża służby parku i zmniejsza skalę nieświadomych wykroczeń.

    Najczęściej zadawane pytania (FAQ)

    Czy w polskich parkach narodowych można zbierać grzyby?

    W większości polskich parków narodowych zbieranie grzybów jest zabronione. Park narodowy nie jest „zwykłym lasem” – to obszar o najwyższej formie ochrony przyrody, gdzie priorytetem jest zachowanie naturalnych ekosystemów, a nie grzybobranie.

    Wyjątki są możliwe, ale zawsze wynikają z konkretnego regulaminu danego parku. Jeśli regulamin wyraźnie nie dopuszcza zbioru grzybów, trzeba przyjąć, że jest on zakazany na całym terenie parku.

    W których strefach parku narodowego na pewno nie wolno zbierać grzybów?

    Najbardziej restrykcyjne są strefy ochrony ścisłej – tam z zasady nie wolno zbierać grzybów ani w ogóle schodzić ze szlaku. Człowiek ma tam ingerować w przyrodę w minimalnym stopniu albo wcale.

    W strefach ochrony czynnej i krajobrazowej ruch turystyczny bywa dopuszczony, ale zbiór grzybów jest możliwy tylko wtedy, gdy w regulaminie wyraźnie przewidziano taki wyjątek. Sama „łagodniejsza” strefa nie oznacza automatycznie zgody na grzybobranie.

    Jak sprawdzić, czy w konkretnym parku narodowym wolno zbierać grzyby?

    Informacji należy szukać w regulaminie udostępniania parku narodowego, który jest publikowany w Biuletynie Informacji Publicznej (BIP) danego parku oraz często w skróconej formie na tablicach przy wejściach na teren parku.

    W regulaminie znajdziesz m.in.:

    • wykaz stref i obszarów niedostępnych dla turystów,
    • listę dozwolonych aktywności,
    • zapisy dotyczące ewentualnego zakazu lub dopuszczenia zbioru runa leśnego, w tym grzybów.

    Jeśli w regulaminie nie ma wyraźnej zgody na zbieranie grzybów, należy przyjąć, że jest ono zabronione.

    Jakie kary grożą za zbieranie grzybów w parku narodowym?

    Za zbieranie grzybów wbrew przepisom Straż Parku może nałożyć mandat. Jego wysokość zależy m.in. od skali naruszenia (kilka grzybów przy szlaku vs. pełne kosze i wjazd autem w głąb lasu) oraz od tego, czy doszło do innych wykroczeń, np. zejścia ze szlaku czy płoszenia zwierząt.

    W poważniejszych przypadkach, gdy dochodzi do niszczenia chronionych siedlisk lub gatunków, możliwa jest też odpowiedzialność wynikająca z ustawy o ochronie przyrody. Nieznajomość przepisów nie zwalnia z odpowiedzialności.

    Czym różni się park narodowy od jego otuliny pod względem zbierania grzybów?

    Otulina parku narodowego nie jest parkiem samym w sobie – to strefa buforowa, na której zwykle obowiązują ogólne zasady jak w innych lasach (np. Lasach Państwowych). Co do zasady w otulinie często można zbierać grzyby, o ile nie wchodzisz na teren rezerwatów czy obszarów z dodatkowymi zakazami.

    Kluczowe jest pilnowanie granicy parku. Tablica „Park Narodowy” oznacza zmianę reżimu prawnego – od tego miejsca przepisy są znacznie bardziej restrykcyjne. Przed grzybobraniem w pobliżu parku warto sprawdzić na mapach, czy nadal jesteś w lesie państwowym, czy już w parku narodowym.

    Dlaczego w parkach narodowych nie wolno zbierać nawet pospolitych, jadalnych grzybów?

    Zakaz nie wynika tylko z ochrony rzadkich gatunków. Grzyby – nawet pospolite – są ważnym elementem ekosystemu: tworzą mikoryzę z drzewami, rozkładają martwe drewno, są pokarmem dla wielu zwierząt. Usuwanie ich na masową skalę zaburza naturalne procesy.

    Dodatkowo grzybobranie zwykle oznacza schodzenie ze szlaków, rozdeptywanie ściółki, płoszenie zwierząt i zwiększony ruch samochodów. Parki narodowe często całkowicie odcinają tę aktywność, aby uniknąć tych skutków ubocznych.

    Czy zasady dotyczące zbierania grzybów w parkach narodowych mogą się zmieniać?

    Tak. Dyrektor parku narodowego ma prawo okresowo zmieniać zasady udostępniania terenu, np. czasowo zamykać fragmenty lasu ze względu na lęgi ptaków, wiatrołomy czy zagrożenie pożarowe. Dotyczy to także ewentualnego dopuszczenia lub ograniczenia zbioru runa leśnego.

    Dlatego nie należy opierać się na informacjach „sprzed lat” ani na relacjach znajomych. Przed wyjściem do lasu w pobliżu parku zawsze warto sprawdzić aktualny regulamin i komunikaty na stronie internetowej danego parku.

    Esencja tematu

    • Parki narodowe nie są zwykłymi lasami – ich nadrzędnym celem jest ochrona ekosystemów, a nie rekreacja czy grzybobranie, dlatego zasady korzystania z nich są znacznie bardziej restrykcyjne.
    • Ogólna reguła w Polsce jest taka, że w większości parków narodowych zbieranie grzybów jest zabronione, a wyjątki mogą być wprowadzane wyłącznie w regulaminach poszczególnych parków.
    • Ustawa o ochronie przyrody wprowadza zakaz niszczenia oraz pozyskiwania roślin i grzybów (zwłaszcza chronionych), ale jednocześnie pozwala dyrekcjom parków na ustanawianie wyjątków w drodze zarządzeń.
    • Konkretnych zasad dotyczących zbierania grzybów należy szukać w regulaminach udostępniania parku narodowego, publikowanych w BIP i na tablicach informacyjnych; jeśli regulamin nie zezwala wprost na grzybobranie, należy przyjąć, że jest ono zabronione.
    • Przepisy w parkach narodowych mogą się zmieniać (np. z powodu ochrony lęgów, wiatrołomów, zagrożenia pożarowego), dlatego nie można opierać się na informacjach „sprzed lat” – zawsze trzeba sprawdzić aktualne regulacje.
    • Strefy ochrony ścisłej, a często także duża część stref ochrony czynnej, są z reguły całkowicie wyłączone z możliwości zbierania grzybów, nawet jeśli w łagodniejszej strefie krajobrazowej danego parku dopuszczono jakieś wyjątki.