Kwestia relacji między Państwem a Kościołem jest jednym z tych tematów w debacie publicznej, w których wypracowanie trwałego, powszechnie akceptowanego kompromisu, wydaje się być bardzo trudne. Jednocześnie jest to również jeden z ulubionych tematów polskich polityków, którzy często zapowiadają, że to właśnie oni doprowadzą do rzeczywistego rozdziału obu instytucji.

Tradycyjnie rok wyborczy stanowi w państwach demokratycznych okazję dla najważniejszych partii do aktualizacji swojego programu. Przyglądając się kwestiom wyznaniowym, już na pierwszy rzut oka jest oczywiste, że najwięcej uwagi kwestiom określonym mianem „świeckiego państwa” poświęciła Nowa Lewica. Niewiele mniej postulatów zaproponowała Polska 2050 Szymona Hołowni. W 100 konkretach Koalicji Obywatelskiej relacji między Państwem a Kościołem dotyczą 4 punkty. Jedyną partią, która w swoim programie w ogóle nie odniosła się do tej kwestii, było Polskie Stronnictwo Ludowe.

Poniżej przedstawiony jest przegląd stanowisk dotyczących relacji między Państwem a Kościołem zaprezentowanych przez partie, które w grudniu 2023 r. utworzyły nowy rząd.

Wypowiedzenie konkordatu?

Wybory parlamentarne w 2023 r. przypadły 30 lat po podpisaniu konkordatu regulującego stosunki pomiędzy Polską a Stolicą Apostolską oraz 25 lat po jego ratyfikacji. Dokument ten, zaraz po Konstytucji, stanowi najważniejszy akt prawny regulujący stosunki pomiędzy Polską a Kościołem katolickim.

W retoryce przeciwników zbliżenia Państwa do Kościoła konkordat stał się symbolem sojuszu ołtarza i tronu, a jegowypowiedzenie – głównym postulatem politycznym. Bliższa lektura jego tekstu stawia pod znakiem zapytania tak radykalne twierdzenia. W istocie konkordat jest dokumentem dość krótkim, zawierającym przede wszystkim regulacje formalno-ustrojowe. Za wyjątkiem nałożenia na państwo obowiązku organizacji nauczania religii w ramach planu zajęć szkolnych i pozaszkolnych, nie przesądza on o uregulowaniu najczęściej podnoszonych kwestii, takich jak istnienie Funduszu Kościelnego, czy udzielanie dotacji poszczególnym osobom kościelnym.

Takie symboliczne znaczenie konkordatu potwierdza podejście do tego dokumentu partii politycznych jedynie Lewica wprost artykułuje zamiar jego wypowiedzenia, łącząc go jednocześnie z postulatem likwidacji uprzywilejowanej pozycji Kościoła katolickiego. Zarówno Polska 2050 jak i Koalicja Obywatelska w żadnym zakresie nie odnoszą się do tej kwestii.

Religia w szkołach

Konsekwencją podejścia do konkordatu jest też kierunek zmian w zakresie nauczania religii w szkołach. Po wypowiedzeniu konkordatu Lewica obiecuje wyprowadzenie lekcji religii ze szkół do salek katechetycznych. Jednocześnie deklaruje ona zaniechanie finansowania pensji katechetów ze środków państwowych.

Mniej ambitne postulaty prezentuje Koalicja Obywatelska. Największe ugrupowanie planowanej rządzącej koalicji postuluje wykreślenie oceny z religii ze świadectw szkolnych, a także ułożenie planów lekcji w taki sposób, aby religia była pierwszą lub ostatnią lekcją danego dnia.

Zgoła odmiennie do tej kwestii podchodzi Polska 2050, która nie przesądza czy i jak religia powinna być nauczana w szkołach, postuluje ona pozostawienie tej kwestii do rozstrzygnięcia poszczególnym radom szkół.

Fundusz Kościelny i finansowanie Kościoła

Szczególnie złą sławą obrósł w Polsce Fundusz Kościelny. Instytucja ta, powołana w 1950 roku w ramach pewnej rekompensaty za nacjonalizację dużej części kościelnych majątków (tzw. dóbr martwej ręki), miała służyć przede wszystkim zapewnieniu środków na konserwację i odbudowę kościelnych obiektów. Z czasem zmieniła jednak swój charakter i obecnie w lwiej części jej budżet przeznaczany jest na pokrycie kosztów ubezpieczenia społecznego duchownych, nie tylko katolickich. Na Fundusz przeznaczono w 2023 roku ponad 200 milionów złotych.

Postulat likwidacji Funduszu Kościelnego łączy wszystkich koalicjantów. W swoich programach zapisała go każda z partii, poza pomijającym te kwestie PSL. Najdalej w tej kwestii posunęła się Lewica, dla której likwidacja Funduszu Kościelnego stanowi jedynie preludium do dalszych zmian. Postuluje ona również likwidację finansowych i podatkowych przywilejów kleru, chodzi zapewne o zryczałtowany podatek, którym rozliczają się duchowni, a także ułatwień dotyczących nabywania nieruchomości przez związki wyznaniowe. Zgodnie z postulatami Lewicy związki wyznaniowe będą też zobligowane do prowadzenia ewidencji swoich wpływów.

Również dla Polski 2050 kwestia finansowania Kościoła stanowi ważny punkt programu. Ugrupowanie Szymona Hołowni postuluje zastąpienie finansowania z budżetu dobrowolnym odpisem podatkowym na rzecz konkretnego związku wyznaniowego. Jednocześnie obiecuje ujawnienie skali przepływów środków finansowych między państwem a kościołami i związkami wyznaniowymi.

Koalicja Obywatelska podkreśla zamiar wprowadzenia zakazu finansowania działalności gospodarczej prowadzonej przez Kościoły i związki wyznaniowe. W treści swego programu expressis verbis odnosi się ona do działalności prowadzonej przez ojca Tadeusza Rydzyka, co wskazuje na typowo propagandowy charakter tego postulatu.

Walka z pedofilią

W programach Polski 2050 oraz Lewicy szczególne miejsce zajmuje postulat powołania specjalnego zespołu, którego zadaniem ma być ściganie przestępstw seksualnych wobec dzieci popełnionych przez duchownych, a także przypadków tuszowania takich przestępstw przez hierarchów i instytucje kościelne. Obie partie planują taki zespół wyposażyć w uprawnienia prokuratorskie. Lewica dodatkowo postuluje zniesienie przedawnienia przestępstw seksualnych wobec dzieci.

Więzienie za „obrazę uczuć religijnych”?

Polska 2050 oraz Lewica podnoszą również sprawę kontrowersyjnego art. 196 Kodeksu karnego. Zgodnie z tym przepisem osoba obrażająca uczucia religijne innych osób, znieważająca przedmiot czci religijnej lub miejsce kultu podlega karze grzywny, ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności.

Także i w tej kwestii z najdalej idącym postulatem wychodzi Lewica, która proponuje uchylenie tego przepisu, argumentując, że prokuratura nie jest od tego, by kogokolwiek ścigać za „bluźnierstwo”.

Bardziej umiarkowane podejście przyjęła Polska 2050, opowiadając się za rezygnacją z urzędowego ścigania takich przestępstw, a także usunięciem z katalogu kar ograniczenia i pozbawienia wolności, co oznacza, że za obrazę uczuć religijnych sąd mógłby skazać tylko na karę grzywny i tylko na wniosek pokrzywdzonego.

Likwidacja klauzuli sumienia

Znana ze swojej niechęci do instytucji klauzuli sumienia Lewica postuluje jej likwidację w przypadku udzielania procedur medycznych czy wydania leku, wskazując, że „błędnie rozumiana” (sic) wolność sumienia nie może ograniczać konstytucyjnego prawa do ochrony zdrowia.

Ograniczenie funkcji kapelanów

Ostatnim postulatem Polski 2050 jest ograniczenie możliwości powołania kapelanów wyłącznie do jednostek Wojska Polskiego, Policji oraz Straży Granicznej.

Umowa koalicyjna – z dużej chmury mały deszcz?

Wymienione postulaty, choć rodzące wiele pytań i nie zawsze wystarczająco konkretne, dają pewien ogląd tego, jakie są poglądy poszczególnych partii wchodzących w skład koalicji rządzącej na kwestie relacji między Państwem a Kościołem. Co więcej, w dużej mierze wydają się one spójne przynajmniej w podstawowym zakresie.

Tym bardziej dziwi zawarcie w umowie koalicyjnej jedynie krótkiego oświadczenia, zgodnie z którym strony Koalicji zgodnie potwierdzają, że niezbędny jest rozdział Kościoła od Państwa, oparty na wzajemnej niezależności oraz bezstronności państwa w sprawach przekonań religijnych i światopoglądowych. Zaskakuje przy tym szczególnie to, że umowa nie odnosi się w ogóle do kwestii Funduszu Kościelnego, którego likwidacja była zgodnym postulatem wszystkich tych ugrupowań koalicyjnych, które w swoim programie odniosły się do kwestii relacji między Państwem a Kościołem. Postulat ten dotyczy jednocześnie kwestii stosunkowo mało kontrowersyjnej – mało kto zaprzeczy, że pierwotna rola Funduszu Kościelnego wyczerpała się i potrzebna jest debata co do jego dalszego istnienia oraz jego systemowej roli.

Z marginalnej roli zapisów poświęconych relacjom między Państwem a Kościołem w umowie koalicyjnej wyciągnąć można prosty wniosek – kwestia ta nie wydaje się być priorytetem następnego rządu i zapewne w reformatorskich dążeniach ustąpi miejsca kwestiom polityki europejskiej, czy bezpieczeństwa.

Doświadczenie uczy jednak, że kwestie relacji między Państwem a Kościołem właściwie na pewno zostaną wykorzystane w ramach bieżącej walki politycznej.

Z dużym prawdopodobieństwem wydaje się, że przyczynkiem do takiego sporu stanie się spór dotyczący kwestii obyczajowych; finansowanie in vitro, dopuszczalność aborcji. Czynnikiem zwiększającym temperaturę sporu jest w tym przypadku błędne rozumienie koncepcji rozdziału państwa od kościoła, poprzez które rozumie się potocznie w Polsce przede wszystkim brak wpływu organizacji religijnych na kształt tworzonego prawa.

Niezależnie od tego błędnego wyobrażenia, jasno widać jednak, że trendy sekularyzacyjne w Polsce wzmagają się, a ich efektem będzie zapewne wytworzenie nowego modelu funkcjonowania Kościoła i Państwa. Jak się jednak wydaje, ze strony nowego rządu nie należy się jednak spodziewać odegrania wiodącej roli w tym procesie, przez co, jak często się zdarza, głównym rozgrywającym będą bezosobowe siły historii.

Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego
pochodzących z Funduszu Promocji Kultury – państwowego funduszu celowego

O autorze

Damian Piłat

Radca prawny, absolwent 3. edycji Szkoły Przywództwa Instytutu Wolności. Prezes Klubu Absolwenta SPIW. Na co dzień prawnik wspierający przedsiębiorców w obsłudze prawno-podatkowej.

Zobacz wszystkie artykuły autora