Donice przy tarasie. Dlaczego prawie zawsze radzę zrobić je z palisad

0
95
4.5/5 - (2 votes)

Temat donic tarasowych z roku na rok robi się w Polsce coraz modniejszy. Schemat jest zawsze podobny. Ktoś kończy taras, wchodzi na Insta lub Pinteresta i wie, że czegoś mu brakuje. Tuję, trawę ozdobną, jakiś ozdobny krzew. I wtedy zaczynają się schody, bo dobra donica wcale nie jest tak oczywista, jak się wydaje na starcie. Najprostsza droga to kupić gotową donicę betonową. Wygląda solidnie, pasuje do nowoczesnego tarasu, sam za nimi przepadam. Tyle że jest jedno ale, i to dosłownie ciężkie ale. Waga. Przy większych rozmiarach mówimy spokojnie o kilkuset kilogramach na sztukę. I teraz wyobraź sobie, że taką bryłę trzeba wnieść na taras na piętrze albo ustawić w rogu, do którego nie podjedzie żaden wózek ani mini ładowarka. Widziałem to wielokrotnie. Klient kupuje piękną donicę, a potem ta donica tygodniami stoi na palecie przy bramie, bo nie ma jej jak ruszyć nawet we czterech. To nie jest teoretyczny problem z katalogu. To zwykła codzienność na budowie. Dlatego w większości przypadków proponuję zupełnie inne podejście. Donicę po prostu buduje się z palisad.

Palisada daje coś, czego gotowiec nie da

Największa przewaga jest taka, że przestajesz dopasowywać taras do donicy, a zaczynasz dopasowywać donicę do tarasu. Wybór palisad jest ogromny. Różne szerokości, różne grubości, różne wysokości. Chcesz niską, długą skrzynię pod trawy. Proszę bardzo. Chcesz wysoką donicę pod drzewko, żeby zasłonić widok na sąsiada. Też się da. Budujesz dokładnie to, co masz w głowie, a nie to, co akurat stało na regale w markecie.

Jest jednak jeden warunek, o którym musisz wiedzieć zanim w ogóle chwycisz za łopatę. Palisadę trzeba porządnie zabetonować. To nie jest element, który wbija się w ziemię, ubija nogą i uznaje sprawę za załatwioną. Powtarzam każdemu tę samą prostą zasadę. Jeśli kupujesz palisadę o wysokości 100 cm, ponad grunt może wystawać najwyżej jakieś 65 do 70 cm. Cała reszta idzie w beton. Jak tego nie zrobisz, konstrukcja z czasem zacznie ci się rozjeżdżać, bo donica pełna mokrej ziemi i rosnącej rośliny potrafi naprawdę napierać. Ktoś powie, że szkoda materiału, że aż jedna trzecia znika pod ziemią. Nie szkoda. To jest właśnie ta część, która trzyma całość i decyduje o tym, czy po dwóch sezonach dalej wygląda równo.

Konkret, bo o to zwykle pytają na końcu

Skoro już przy palisadach jesteśmy, to zdradzę, którą sam stawiam najwyżej. Semmelrock, dawniej w grupie Wienerberger, ma w ofercie model Livello Slim o wymiarze 100x30x8 cm. I to jest dla mnie osobny przypadek na tle całego rynku.

Powód jest techniczny, ale ma ogromne znaczenie w praktyce. Ta palisada jako jedyna produkowana jest na płasko, czyli tak samo jak płyty tarasowe. Brzmi jak detal, prawda. A nie jest. Efekt takiej produkcji jest taki, że wszystkie krawędzie wychodzą równe i gładkie, a powtarzalność sztuka w sztukę jest naprawdę wysoka. Zdecydowana większość producentów odlewa palisady w pionie, mniej więcej tak jak zwykłe obrzeża. Wtedy i powtarzalność, i wymiary są po prostu mniej dokładne. Na pojedynczym elemencie tego nie widać. Ale kiedy zestawiasz kilkanaście czy kilkadziesiąt sztuk w jedną donicę, każda mikro różnica się sumuje. Livello Slim składa się w całość tak, że fugi w więkoszości się zgadzają, narożniki do siebie pasują, a gotowa donica wygląda po prostu schludnie. Czy jest droższa? Owszem. Ale tutaj cena wynika poprostu z jakości.

Nie mówię, że inne palisady są złe. Mówię, że jeśli zależy ci na tym idealnie równym efekcie, to akurat tutaj różnicę widać gołym okiem.

Zobacz to na żywo, zanim kupisz

Na koniec praktyczna rada, bo palisady to jest dokładnie ten produkt, który trzeba obejrzeć w realu. Zdjęcie w internecie kłamie, kolor kłamie, a fakturę i tak poznasz dopiero dotykiem. Jeśli jesteś z województwa mazowieckiego albo łódzkiego, podjedź do Książenic (grodzisk Mazowiecki), do punktu GaleriaKostki. To chyba największa ekspozycja w Polsce, a wybór palisad jest tam, delikatnie mówiąc, byczy. Możesz przyłożyć jedną do drugiej, porównać wysokości i grubości, i na spokojnie zdecydować, zanim cokolwiek zamówisz.

Moja rada po latach patrzenia na to z bliska brzmi prosto. Gotową donicę betonową kup wtedy, kiedy masz jak ją dowieźć i ustawić. W każdym innym przypadku zbuduj ją z palisad, dobierz porządny model i nie oszczędzaj na betonowaniu. Taras zostaje z tobą na lata i akurat na tym elemencie naprawdę nie warto iść na skróty.